REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 145
2 magi 140
3 robert77u 131
4 OdZawsz... 127
5 cypek1910 126
6 EGON72 123
7 Papay 122
8 bromba59 121
9 wiesia 120
10 rafi4414 120
REKLAMA
 
Mariusz Stępiński odejdzie z Widzewa
 
Niedziela, 12. maja 2013, godz. 17:41

Mariusz Stępiński zdecydował, że nie podpisze nowego kontraktu z Widzewem. Po zakończeniu sezonu, piłkarz zamierza wyjechać za granicę. Nie wiadomo na razie, do jakiego klubu. Dopiero teraz jego menedżer rozpocznie rozmowy. Niemiecki 1. FC Nürnberg to jedna z opcji. Nie jest prawdą, że piłkarz już dogadał się z tym klubem.

W niedzielę Stępiński skończył 18 lat. Zgodnie z przepisami, jako pełnoletni mógł teraz zdecydować, czy podpisać umowę z Widzewem, czy też nie. Poprzedni kontrakt w jego imieniu zawierali jeszcze rodzice. Od kilku tygodni głośno było o różnych ofertach z zagranicy dla utalentowanego napastnika. On sam jednak konsekwentnie zapowiadał, że decyzję podejmie, gdy osiągnie pełnoletność.
REKLAMA


Nie było też do tej pory żadnych rozmów z Widzewem. Na takie menedżer zawodnika - Marcin Kubacki - umówił się z władzami klubu na niedzielę. Na spotkanie przyjechał  Sylwester Cacek, który miał przygotowaną ofertę nowego kontraktu dla Stępińskiego. Rozmowy były jednak bardzo krótkie, bo piłkarz poinformował, że chce kontynuować karierę w klubie zagranicznym.

Członkowie zarządu Widzewa próbowali przekonać go, by jeszcze przemyślał sprawę. Przedstawili mu swoją propozycję i liczą, że rozmowy nie zostały zakończone definitywnie. "Nasza oferta jest nadal aktualna. Mariusz być może zdecyduje się zostać w naszym klubie zanim znajdziemy jego następcę. Mimo to my już wcześniej rozpoczęliśmy poszukiwania młodych zawodników, którzy mogliby go zastąpić" - twierdzi Michał Wlaźlik, członek zarządu klubu.

Na pewno decyzja Stępińskiego jest dla Widzewa ciosem. Wiadomo, że to niezwykle utalentowany zawodnik, którym interesowały się wielkie kluby z zagranicy. Jego transfer byłby sporym zastrzykiem finansowym, a jeśli piłkarz nie zdecyduje się na podpisanie kontraktu, to klubowi na pocieszenie zostanie około 130 tyś euro ekwiwalentu za wyszkolenie.

Trzeba jednak uszanować decyzję młodego piłkarza. Stwierdził, że dla niego lepszym będzie kontynuowanie kariery w klubie zagranicznym. Miał takie prawo i z niego skorzystał. Dziś kibice Widzewa będą pewnie mieli mu to za złe, ale tak naprawdę to klub na nim źle nie wyszedł, bo 130 tyś euro to z pewnością dużo więcej, niż Stępiński klub kosztował. Chociaż oczywiście mogłoby być znacznie więcej. Pewnie kilka razy więcej...

Dodajmy, że zgodnie z przepisami PZPN, Mariusz Stępiński jest piłkarzem Widzewa do 30. czerwca, więc to nie jest tak, że mecz z Lechem Poznań był jego ostatnim występem w barwach łódzkiego klubu. A przynajmniej tak być nie musi.

Tomasz Andrzejewski