REKLAMA
REKLAMA
 
Dymek: "Kiedyś Inter Mediolan murując bramkę wygrał Ligę Mistrzów"
 
Niedziela, 10. września 2017, godz. 14:17

Bramka, którą zdobył Widzew w meczu z Olimpią Zambrów, była dość kontrowersyjna. Są wątpliwości, czy nie padła ze spalonego. Trener gości był jednak ostrożny w komentowaniu. - Widziałem tą sytuację i uważam, że była na pograniczu spalonego. Powinni to jednak ocenić fachowcy - powiedział Mirosław Dymek.

Dodał, że jego zespół przyjechał do Łodzi po trzy punkty! - Plan na ten mecz mieliśmy taki, jak to było widać. Mieliśmy czekać na kontrataki. Pójście na otwarcie starcie z Widzewem byłoby zbyt ryzykowne. Plan nie wypalił nie dlatego, że straciliśmy bramkę w 90. minucie, tylko dlatego, ze nie wykorzystaliśmy sytuacji, które mieliśmy. Z tego powodu jesteśmy niezadowoleni, bo przyjechaliśmy tu, żeby wygrać - powiedział.
REKLAMA


Trener Dymek dodał, że defensywna taktyka nie świadczy o tym, że jego zespół chciał wywalczyć tylko punkt. - Potencjał Widzewa jest dużo wyższy, niż nasz. Nie można było iść na otwartą grę. To było zbyt duże ryzyko. Kiedyś Inter Mediolan murując bramkę wygrał Ligę Mistrzów. Ale to nie jest tak, że ja chcę tylko bronić. Kocham kombinacyjną, otwartą grę, ale trzeba patrzeć na to, z kim się gra - wyjaśnił.

 
 
 
 
 
REKLAMA