REKLAMA
REKLAMA
 
Miller: "Liczyłem na lepszy początek sezonu"
 
Niedziela, 10. września 2017, godz. 18:03

Michał Miller wystąpił we wszystkich dotychczasowych ligowych spotkaniach Widzewa w sezonie 2017/2018. Rozegrał 609 minut, więc był odpowiednim kandydatem do tego, aby odpowiedzieć na pytanie, czy piątkowy mecz z Olimpią Zambrów był najtrudniejszy w trwającej kampanii.

- Tak, mecz z Olimpią był zdecydowanie najtrudniejszy z dotychczasowych. Rywal nastawił się tylko na defensywę. Nasi rywale przyjechali do Łodzi po jeden punkt, ustawili się całym zespołem na swojej połowie i bronili dostępu do własnej bramki. Na szczęście w końcu udało nam się strzelić bramkę.
REKLAMA


Na ławce rezerwowych w spotkaniu z ekipą z Zambrowa usiadł partner Millera z ataku – Daniel Świderski. Wydawało się, że Widzew wyszedł od pierwszej minuty w ustawieniu z jednym napastnikiem. Z błędu wyprowadzał nas jednak 26-latek.

- Wyszliśmy dwoma napastnikami. Ustawienie, w którym zostawałem tylko ja z przodu, było spowodowane przebiegiem meczu. Jeden z nas musiał się cofnąć i pomóc w rozgrywaniu piłki, bo ciężko nam to szło.

Warto też wspomnieć o osobie arbitra. Piotr Rzucidło sędziował całkiem dobrze, pokazując tylko jedną żółtą kartkę. Na minus można zaliczyć uznany gol ze spalonego, chociaż ta akcja bardziej obciąża konto sędziego asystenta

- Myślę, że sędzia spisał się nieźle. Za dużo nie przeszkadzał w grze. Fakt, że mógł pokazać kilka żółtych kartek więcej, ale widocznie taką obrał sobie strategię, aby napominać piłkarzy tylko wtedy, kiedy to konieczne.

Jeden gol w siedmiu meczach to na pewno za mało, jeśli chodzi o Michała Millera. Snajper Widzewa zdaje sobie sprawę ze swojej nieskuteczności, ale wierzy, że nie odbije się to na wynikach ekipy z al. Piłsudskiego.

- Liczyłem na lepszy początek sezonu, jeśli chodzi o mój dorobek bramkowy. Cieszę się, że zespół wygrywa, a ja staram się dać drużynie jak najwięcej. Być może w trakcie sezonu odpalę i zacznę zdobywać więcej goli. Jeśli nie, to nic się nie stanie. Liczy się to, aby Widzew awansował do II ligi.

BJ
 
 
 
 
 
REKLAMA