REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 RTSAdri... 215
2 rafi4414 211
3 lishinron1 207
4 Redisland 207
5 damian27 207
6 Galuszka 207
7 Bogdan 206
8 Victor 205
9 tomaszf... 204
10 proffi 204
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Kozłowski: "Musimy regularnie punktować"
 
Poniedziałek, 11. września 2017, godz. 19:57

Już jutro widzewiacy rozpoczną przygotowania do kolejnego ligowego meczu. W Morągu zmierzą się z miejscowym Huraganem. Treningi będą zdecydowanie przyjemniejsze dzięki bramce Kacpra Falona w meczu z Olimpią Zambrów. Tak przynajmniej twierdzi Marcin Kozłowski.

- Widać było, że Olimpii zależało tylko na remisie. Goście chcieli stąd wywieźć jeden punkt. Ustawili autobus w bramce i było nam bardzo trudno stworzyć jakieś zagrożenie pod ich bramką. Mimo to, wygraliśmy mecz, mamy trzy punkty i możemy się spokojnie przygotowywać do następnego meczu - powiedział wychowanek Widzewa.
REKLAMA


Widzew pokazał, że zawsze warto walczyć do końca, do ostatniej sekundy meczu. Poświęcenie piłkarzy trenera Smudy zostało nagrodzone bramką w doliczonym czasie gry, zdobytą… ze spalonego.

- W każdym meczu gramy do końca. Nie zwracamy uwagi na to, jaki jest wynik. Cieszy to, że ta walka przynosi pozytywne efekty. W meczu z Olimpią mieliśmy więcej szczęścia od przeciwnika i wygraliśmy – skomentował obrońca Widzewa.

Starcie z Olimpią było zupełnie inne, niż dotychczasowe trzecioligowe pojedynki łódzkich piłkarzy. Zespół z Zambrowa wytrzymywał kondycyjnie trudy spotkania, przez co widzewiacy mieli ogromne problemy, aby zdobyć zwycięską bramkę.

- Poprzedni rywale starali się nas atakować, więc szybciej tracili siły. Olimpia nie starała się nas w ogóle atakować. Chociaż trzeba przyznać, że kondycyjnie wytrzymali do 90. minuty, ale w końcu strzeliliśmy bramkę. A zwycięzców się nie sądzi – ocenił obrońca Widzewa – Każda wygrana smakuje tak samo. Mamy trzy punkty i teraz koncentrujemy się na kolejnym meczu. Musimy regularnie punktować, żeby zdobyć ten awans – zakończył.

BJ