REKLAMA
REKLAMA
 
Miller: "Mogłem sam zakończyć akcję, ale..."
 
Niedziela, 12. listopada 2017, godz. 14:59

Po jednym meczu pauzy, do wyjściowej jedenastki Widzewa powrócił Michał Miller i z pewnością miał udział w odniesieniu zwycięstwa nad Lechią Tomaszów Mazowiecki.

- Cieszę się, że wróciłem na boisko i razem z kolegami odnieśliśmy zwycięstwo. Trzy punkty są przecież najważniejsze. Tym bardziej, że ta wygrana pozwoliła nam wrócić na pozycję lidera - powiedział po meczu napastnik łodzian. 
REKLAMA


Miller nie zdobył tym razem bramki, ale zaliczył za to asystę przy golu, który grał trzy punkty. - Rozegraliśmy piłkę z Mąką i Radwańskim. Mogłem sam zakończyć akcję, ale zauważyłem Świdra i dograłem do niego, żeby dopełnił formalności - wyjaśnił zawodnik.

Przyznał, że lepiej mógł się zachować w sytuacji, w której Lechia zdobyła bramkę. -  Wiem, że mam trochę na sumieniu wyrównującego gola. Mogłem wybić piłkę w aut. To był mój jedyny poważniejszy błąd. Poza tym, jestem zadowolony ze swojej gry w tym meczu - stwierdził Miller.

BK
 
 
 
 
 
REKLAMA