REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 grzesiek1970 221
2 Bogdan 220
3 proffi 217
4 kris64 216
5 jacekz 213
6 abel55 208
7 RubySoho 208
8 Krzysiek74 207
9 kosa76 207
10 mario74_rts 207
REKLAMA
REKLAMA
 
Największe wzmocnienie Widzewa przed rundą jesienną?
Kacper Falon
 275
Daniel Gołębiewski
 29
Damian Kostkowski
 377
Aleksander Kwiek
 118
Michał Miller
 1706
Bartłomiej Niedziela
 87
Mateusz Ostaszewski
 17
Marcin Pigiel
 174
Bartłomiej Rakowski
 14
Radosław Sylwestrzak
 68
Daniel Świderski
 477
Ogółem oddano 3342 głosów.
REKLAMA
 
Florek: "Nie mam obaw o to, jak wypadnę"
 
Wtorek, 14. listopada 2017, godz. 08:41

Wczoraj informowaliśmy, że treningi w Widzewie we wtorek ma rozpocząć Paweł Florek. To 21-letni bramkarz, który ostatnio był związany z GKS Tychy. Był tam uważany za ogromny talent. Tym większym zaskoczeniem było to, że latem nie przedłużył umowy. 

Paweł Florek: - Jestem zdeterminowany, żeby na treningach w Widzewie pokazać się z jak najlepszej strony. 

- Przyjeżdża pan do Łodzi na testy? Czy to formalność przed podpisaniem umowy?
- Na razie to testy. Co prawda, przychodzę z wyższej ligi, ale nie mam z tym problemu. Wiadomo, że nie miałem klubu przez kilka miesięcy. Trenowałem w tym czasie bardzo ciężko, więc nie mam obaw o to, jak wypadnę. 
REKLAMA

- Co się stało, że na kilka miesięcy został pan bez klubu? 
- Nie chcę o tym teraz mówić. W każdym razie, nie chodziło o sprawy sportowe. Nie ma sensu tego roztrząsać w tym momencie. Skupiam się na tym, żeby jak najlepiej wypaść w Widzewie. 

- Jeszcze wtedy, gdy pan był w Tychach, mówiło się, że jeśli pan odejdzie, to tylko za granicę, albo do ekstraklasy. 
- Były takie tematy. Mogłem trafić do Holandii, były też propozycje z ekstraklasy. Rozbiło się o pieniądze. Mój poprzedni menadżer nie mówił mi wszystkiego. Ale to już przeszłość. Wolę skupić się na przyszłości.

- Jaka będzie pana przyszłość?
- Zainteresowanie Widzewa odbieram bardzo pozytywnie. Chciałbym wypaść na testach w Widzewie jak najlepiej i związać się z tym klubem. Ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało. 

- Co pan robił przez ostatnie miesiące?
- Trenowałem bardzo ciężko. Głównie pod okiem trenerów z akademii w Tychach. Ale też na półtora miesiąca wyjechałem z mojego miasta, żeby trenować. 
REKLAMA

- Pytam, bo podobno oprócz piłki ma pan też drugą wielką pasję - muzykę. 
- To prawda. Moją wielką pasją jest rap. Ale w ostatnich miesiącach nie zajmowałem się nim. Trzeba mieć w życiu priorytety. Skupiłem się na treningach, bo chciałem wrócić jak najszybciej na boisko. Ale nie ukrywam, że w jak już moja sytuacja się ustabilizuje, to chciałbym wrócić też do tworzenia muzyki. 

- Łódź pod względem muzycznym jest atrakcyjnym miejscem?
- Na pewno tak. Z tego miasta pochodzi mój muzyczny idol - OSTR. Słucham go codziennie. 

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
 
 
 
 
REKLAMA