REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 kosa76 167
2 magi 161
3 robert77u 153
4 wiesia 145
5 EGON72 142
6 cypek1910 140
7 FeelFaza 140
8 Papay 139
9 sebalat... 136
10 tomaszf... 134
REKLAMA
 
Pierwszy gol nadal problemem Widzewa
 
Środa, 13. marca 2019, godz. 08:01

Wśród kibiców Widzewa powodów do dramatów nie ma (druga lokata, 4 punkty przewagi nad czwartą w tabeli Elaną). Jednak niepokój jest, skoro ostatni w tabeli ROW wywozi z Łodzi punkt. Dodajmy zasłużony.

Taki słaby dzień może się zdarzyć każdemu. Gorzej, że podobne mecze przy Al. Piłsudskiego stają się regułą (kolejno GKS Bełchatów 0:0, z Rozwojem 1:1, ze Stalą 0:0 i z ROW 1:1). Mimo, że często są to zespoły spoza czołówki. Jest ciekawe, że w żadnym z tych spotkań łodzianie nie potrafili zdobyć prowadzenia. 
REKLAMA

Jeszcze bardziej przykre konsekwencje ma to w meczach wyjazdowych. Na obcych stadionach otwarcie wyniku przez Widzew zaowocowało pięcioma zwycięstwami: 4:0 w Katowicach (pierwszy gol Konrad Gutowski), w Siedlcach 1:0 (trafienie Dario Kristo), w Radomiu 1:0 (znów Dario Kristo), w Chorzowie 3:1 (pierwsza bramka Marek Zuziak) oraz już w tym roku w Wejherowie 2:1 (pierwszy gol Adam Radwański). Tylko raz w sytuacji, gdy łodzianie objęli prowadzenie w Grudziądzu (gol Maciej Kazimierowicz), jednak Olimpia wygrała 3:2.

Gdy poza Łodzią widzewiacy nie zapewnili sobie prowadzenia 1:0, to nigdy nie potrafili wygrać. Stąd się wzięły dwie porażki (w Boguchwale 0:3 i w Pruszkowie 0:1) i dwa remisy (w Rybniku 2:2 i w Toruniu 0:0).
REKLAMA

Nie ma czegoś takiego, że gdy napastnikom nie idzie, to koncentruje się bardziej defensywa i nie dopuszcza do porażki. Z drużyn pierwszej czwórki tabeli w meczach wyjazdowych aż 6 razy GKS Bełchatów nie stracił gola, zespoły Radomiaka i Elany 5 razy kończyły z czystym kontem strat bramkowych, a Widzew grał poza Łodzią tylko 4 razy na „zero z tyłu”. Zresztą bełchatowianie na wyjazdach stracili 5 goli mniej od łodzian, choć rozegrali mecz więcej.

To dziwi po korektach kadrowych Widzewa w obu okienkach transferowych. Celowo podkreślam to zjawisko przed sobotnim meczem łodzian w Rzeszowie, gdzie przyjezdnym gra się ciężko.

Bogusław Kukuć