REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 magi 193
2 kosa76 193
3 wiesia 184
4 cypek1910 184
5 robert77u 177
6 EGON72 173
7 Papay 173
8 sebalat... 171
9 abel55 170
10 FeelFaza 165
REKLAMA
 
Kompromitacja czołówki drugoligowców
 
Niedziela, 14. kwietnia 2019, godz. 18:33

W drugiej lidze 28. kolejka stała pod znakiem kompromitacji klubów czołówki. Żaden z klubów pierwszej czwórki tabeli nie potrafił wygrać spotkania. Przegrane Radomiaka 0:1 z Resovią w Rzeszowie, Olimpii Grudziądz 1:2 ze Zniczem w Pruszkowie czy GKS Bełchatów 0:1 ze Stalą Stalowa w Boguchwale można jeszcze tłumaczyć grą na stadionach rywali. Niedzielnego blamażu Widzewa wobec 16 631 widzów w meczu z Pogonią Siedlce nie da się w żaden sposób obronić. 

Do tego dodajmy, że łodzianie znali już wyniki najgroźniejszych konkurentów i nie wykorzystali wymarzonej szansy powrotu na pozycję lidera. Niedzielne 1:1 jest siódmym z rzędu remisem łodzian. Bezradność gospodarzy po przerwie była porażająca. Drugi mecz pod wodzą nowego trenera Jacka Paszulewicza zaczął się nawet obiecująco, bo po kwadransie widzewiacy prowadzili 1:0. Ale w drugiej połowie dominowali już goście, którzy byli bliżsi wygranej.
REKLAMA

Można to różnie interpretować. Albo gospodarze nie wytrzymali fizycznie całego meczu, albo realizowali nieudolnie plan utrzymania jednobramkowego prowadzenia, albo po prostu wywalczenie awansu ich przerasta. Każda z tych trzech ewentualności są wielkim rozczarowaniem dla tysięcy fanów Widzewa. Szukanie rodzynków w tym piłkarskim zakalcu, które zaprezentował na pomeczowej konferencji nowy szkoleniowiec łodzian, jest  przesadą. Choćby wskazywanie na utrzymanie miejsca w czołowej trójce jest pijarowskim pudrowaniem smutnej rzeczywistości. W zamianie trenerów w Widzewie chodziło o postęp sportowy i powrót na drogę zwycięstw. Tego przełomu nie widać. 

W sobotę łodzian czeka mecz w Tarnobrzegu z desperacko walczącą o utrzymanie Siarką. Najbliższy rywal Widzewa przegrał w Toruniu 2:4, choć Elana strzeliła dwa gole, kiedy grała w dziesiątkę po czerwonej kartce Mariusza Kryszaka w 60 minucie. Wygrana pozwoliła beniaminkowi wrócić do gry o awans, bo wyprzedził w tabeli bełchatowian i ma już tylko 2 punkty mniej od Widzewa. Dla pokonanych obie bramki zdobył Kamil Raduj w 23 i 62 minucie (tę drugą z karnego).    
REKLAMA

Marnym pocieszeniem dla Widzewa jest fakt, że po przerwie zimowej tylko łodzianie i oraz zespół z Siedlec pozostają jedynymi drużynami bez porażki.

Po minionej kolejce już tylko jeden zespół jest bez zwycięstwa w tym roku. To czternastokrotny mistrz Polski Ruch. Chorzowianie w meczu drużyn spod spadkowej kreski przegrali w Wejherowie z tamtejszym Gryfem 2:3.
  
Tegoroczny dorobek punktowy RTS jest słabiutki. Widzew jest w dolnej połowie drużyn, choć rozegrał mecz więcej (podobnie jak Olimpia Elbląg, Resovia i ROW, które także zaliczyły zaległe spotkania): 1. Olimpia Grudziądz – 16, 2. Pogoń Siedlce – 15, 3. Olimpia Elbląg i Znicz Pruszków po 13, 5. GKS Bełchatów, Elana Toruń, ROW Rybnik i Skra Częstochowa po 11, 9. Radomiak, Widzew i Stal Stalowa Wola po 10, 12. Resovia i Siarka Tarnobrzeg po 8, 14. Rozwój Katowice, Błękitni Stargard i Górnik Łęczna po 6, 17. Gryf Wejherowo – 4 pkt, 18. Ruch Chorzów – 3 pkt.

Bogusław Kukuć