REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 magi 193
2 kosa76 193
3 wiesia 184
4 cypek1910 184
5 robert77u 177
6 EGON72 173
7 Papay 173
8 sebalat... 171
9 abel55 170
10 FeelFaza 165
REKLAMA
 
Szymkowiak: "Druga połowa była dla Widzewa katastrofalna"
 
Poniedziałek, 15. kwietnia 2019, godz. 11:01; źródło: Widzew TV

Na wczorajszym meczu z Pogonią Siedlce było obecnych wielu byłych piłkarzy Widzewa. Wśród nich był między innymi Mirosław Szymkowiak, mistrz Polski w barwach RTS w latach 1996 i 1997, który tuż po zakończeniu spotkania skomentował to, co wydarzyło się na boisku, jak i poza nim.

- To były dwie różne połowy, tak jak to często jest również w ekstraklasie, gdzie chodzę na mecze. Niestety, ta druga połowa była dla Widzewa katastrofalna. Zmiany, które zrobił trener, nie wniosły za dużo do zespołu. Myślałem, że każdy chłopak, który wejdzie, to poprawi trochę grę Widzewa. A tymczasem cofnęli się całkowicie i to spowodowało rzut karny. Coraz głębiej, z minuty na minutę, wchodzili w szesnastkę, a wiemy jak to się często kończy. I tutaj niestety tak się skończyło, czyli remisem dla Widzewa - powiedział Mirosław Szymkowiak podczas rozmowy na kanale Widzew TV.

Były piłkarz Widzewa odniósł się też do sytuacji z udziałem Patryka Wolańskiego i kibiców: - Trochę żałobnie się zrobiło na koniec, bo sama atmosfera była cudowna, ale końcówka meczu nie. Gdzieś jakieś niesnaski z Patrykiem Wolańskim były. Mam nadzieję, że kibice mu to wszystko wybaczą i na następny mecz z Radomiakiem przyjdą. Piłkarz musi wytrzymać ciśnienie Wiem, że kibice trochę jego i rodzinę Patryka poobrażali, ale liczę, że to wszystko minie. Bo trzeba myśleć pozytywnie.
REKLAMA

Zdaniem Mirosława Szymkowiaka, piłkarze Widzewa powinni być przygotowani zarówno na walkę o zwycięstwo w meczach, jak i na stawienie czoła oczekiwaniom kibiców i władz klubu. - Wszyscy dookoła mówią, że to jest niedoświadczony, młody zespół, który gra przy takich kibicach. Ale przecież oni grają przy takiej publice już jakiś czas. Ten stadion istnieje już trochę czasu, rozegrali na nim wiele meczów, wiedzą jaka tu panuje atmosfera i muszą sobie z nią dawać radę. Zresztą każdy piłkarz, który ma profesjonalny kontrakt, powinien sobie dawać radę. Muszą kiedyś to przełamać. Jako ich starszy kolega na pewno bym ich nie dołował. Zdarzają się takie mecze - powiedział były widzewiak.

Mimo wszystko Mirosław Szymkowiak wierzy, że drużyna Widzewa już w najbliższym meczu zakończy serię remisów i pójdzie za ciosem. - Coś na pewno jest nie tak, bo to jest aż niemożlwe, żeby 12 punktów zdobyć na 12 meczów. Ale przyjdzie taki mecze, że się przełamią i strzelą więcej niż jedną bramkę. I wierzę, że to będzie już w Tarnobrzegu i wreszcie odniosą zwycięstwo. A potem z Radomiakiem. Jak chce się awansować do pierwszej ligi, to trzeba wygrywać właśnie takie mecze jak z Radomiakiem. Żeby pokazać, że ten awans się im należy - oznajmił były piłkarz łódzkiej drużyny.

KW