REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 sebalat... 79
2 abel55 79
3 cypek1910 77
4 mario74... 77
5 wiesia 76
6 Bogdan 72
7 przemyk79 71
8 rexsar 71
9 Motylan... 71
10 robert77u 70
REKLAMA
 
Byli testowani przez Widzew. Co się z nimi stało?
 
Środa, 9. października 2019, godz. 08:00

Latem przez treningi Widzewa Łódź przewinęła się spora grupa piłkarzy, którzy ostatecznie, po kilku treningach, musieli szukać szczęścia gdzie indziej. Zawodnicy byli różni, na niemal każdą pozycję. W tym bramkę. 

Nim łodzianie pozyskali Wojciecha Pawłowskiego na treningi przyjechał wychowanek Piotr Zalewski, który ostatnie lata spędził w drużynie młodzieżowej i rezerwach Brighton & Hove Albion. Angażu nie dostał, ale związał się z Hellas Werona. Włosi natychmiast wypożyczyli 18-latka do GSD Ambrosiana występującego w Serie D. Do tej pory zagrał w 4 meczach.
REKLAMA

Ryoya Ito miał się charakteryzować nieszablonowymi zagraniami. Wiele się po nim spodziewano. W końcu w CV ma m.in. Bayern Monachium i Schake 04. Koniec końców, z Sagan Tosu, wylądował w 4. lidze niemieckiej. W Regionalliga Nord grając dla SSV Jeddeloh zanotował 7 występów i 2 gole oraz 4 asysty. 

Mikołaj Juchacz wydawało się, że znajdzie zatrudnienie w Widzewie. Dogłębnie sprawdzał go Zbigniew Smółka, przyglądał się też Marcin Kaczmarek. Ostatecznie 24-latkowi podziękowano, a ten wrócił do trzeciliogwego Piasta Żmigród, gdzie jest pierwszym wyborem. Pomocnik ma na koncie 9 występów i 4 żółte kartki.

Smółka dał także szansę swojemu byłemu podopiecznemu. Rafał Brusiło przez pięć lat grał w Odrze Opole, by w czerwcu się z nią pożegnać. Boczny obrońca nie przekonał sztabu szkoleniowego Widzewa i związał się z innym drugoligowcem, Skrą Częstochowa. Jest tam pewnym punktem, zagrał już w 12 potyczkach, z czego jedna to przegrana runda wstępna Pucharu Polski z Ruchem Chorzów.
REKLAMA

19-letni Damian Błoński także szybko musiał się zbierać z Widzewa. 19-latek w poprzednim sezonie grał w Centralnej Lidze Juniorów. W Łodzi go nie chcieli, zatem związał się z Polonią Trzebnica. W czwartej ligi jest podstawowym piłkarzem, strzela też gole.

Ronald Takacs, młody skrzydłowy z Węgier, po odeściu z Interu Bratysława, nie może znaleźć nowej pracy. Trudno też powiedzieć, co się stało z Guilherme, czy testowanym pod koniec okna Brazylijczyku, którego tożsamości nie ujawniono. 

Tak czy inaczej, wydaje się, że nie popełniono żadnego błędu przy wymienionych zawodnikach. Może trochę Zalewskiego, ale on chce grać, a w Widzewie wydaje się, że nie miał na to szans. Na pewno warto monitorować Juchacza, choć po transferze Bartłomieja Poczobuta jest on raczej mniej niż bardziej potrzebny. 

PK