REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 131
3 przemyk79 129
4 mario74... 127
5 wirgiliusz 126
6 wiesia 124
7 siwy071910 123
8 robert77u 123
9 Bogdan 122
10 magi 122
REKLAMA
 
Seria Pawłowskiego przerwana
 
Niedziela, 1. grudnia 2019, godz. 10:30; źródło: Widzew Łódź

Seria bez gola Wojciecha Pawłowskiego zatrzymała się na 331 minutach. Łódzkiego bramkarza pokonał w 61. minucie Jakub Ostrowski. 

Przed sobotnim meczem w Stargardzie wzięliśmy pod lupę Wojciecha Pawłowskiego i jego dorobek w tym sezonie. Statystyki przemawiały na korzyść bramkarza, który przez 270 minut zachował czyste konto. W ostatnim meczu tego roku seria została niestety przerwana. 
REKLAMA

Pawłowskiego pokonał Jakub Ostrowski w 61. minucie spotkania, z bliska umieszczając piłkę w siatce po dośrodkowaniu Fadeckiego. Trafienie było bramką kontaktową, która dała Błękitnym nadzieję na korzystny rezultat, ale ostatecznie Widzew zdołał zdobyć kolejnego gola i spokojnie dowieźć prowadzenie do końca meczu.

Seria widzewskiego bramkarza zakończyła się, ale zawodnik ma powody do radości, bo drużyna po raz 6. z rzędu zwyciężyła na wyjeździe i utrzymała pozycję lidera II ligi. - Boisko było dziś bardzo grząskie, więc staraliśmy się jak najmniej grać do tyłu, żeby piłka przypadkiem nie podskoczyła i nie pojawiły się błędy. Fajnie, że do przerwy wygrywaliśmy 2:0. Po straconej bramce zrobiło się trochę nerwowo, ale nawzajem się wspieraliśmy i udało się strzelić trzeciego gola. Bardzo się cieszymy, że udało nam się utrzymać pierwsze miejsce na koniec roku. Teraz czas na odpoczynek - podsumował Pawłowski.

Jakub Dyktyński