REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 138
2 rs333 131
3 przemyk79 129
4 mario74... 127
5 wirgiliusz 126
6 wiesia 124
7 siwy071910 123
8 robert77u 123
9 Bogdan 122
10 magi 122
REKLAMA
 
Kibice Widzewa byli w Stargardzie, ale na stadion ich nie wpuszczono
 
Niedziela, 1. grudnia 2019, godz. 18:42

Mimo dużej odległości od Łodzi oraz zakazu wyjazdowego nałożonego przez PZPN, kibice Widzewa w licznej grupie stawili się na ostatni mecz rundy jesiennej w Stargardzie.

Na Pomorze Zachodnie dotarło autobusami i samochodami około 300 fanów RTS, którzy jeszcze przed meczem zameldowali się pod stadionem Błękitnych. Wydawało się, że może ostatecznie kibice Widzewa zostaną wpuszczeni przez organizatorów meczu na trybuny, ale ostatecznie tak się nie stało.
REKLAMA


Otoczeni przez policję i ochronę fani Widzewa stali na parkingu od strony trybuny gości i stamtąd dopingowali drużynę, jeszcze przed meczem śpiewając m.in. "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Widzewek gra".

W trakcie drugiej połowy łódzcy kibice w eskorcie policji odjechali spod stadionu, ale okazało się, że na trybuny przeznaczone dla miejscowych kibiców udało się kupić bilety kilkudziesięciu fanom Widzewa, którzy kilka razy głośnym dopingiem zaznaczyli swoją obecność na stadionie w Stargardzie.

Co ciekawe, już w drodze powrotnej do Łodzi główna grupa kibiców RTS na jednym z parkingów przy autostradzie spotkała się z... drużyną Widzewa, która tą samą trasą wracała z meczu z Błękitnymi.

Kamil Wójkowski