REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Bogusław Kukuć ocenia po porażce ze Zniczem
 
Poniedziałek, 27. lipca 2020, godz. 09:25

Kibice Widzewa są załamani słabym finiszem wicemistrza II ligi sezonu 2019/2020. W siedmiu z rzędu meczach łodzianie wygrali jeden (ze spadkowiczem Stalą Stalowa Wola w Łodzi), dwukrotnie zremisowali (w tym w Łodzi z Elaną, która też spadła) oraz ponieśli 4 porażki (w tym dwie w przedostatniej i ostatniej kolejce, kiedy nawet nie potrafili strzelić gola).

Rozczarowania sezonem nie przykrył nawet fakt, że legendarny klub powrócił po pięciu latach na zaplecze ekstraklasy bez potrzeby baraży. Był to szczęśliwy, wyjątkowo sprzyjający ekipie RTS splot wydarzeń, wynikający także ze słabości głównych konkurentów np. GKS Katowice.
REKLAMA


Kryzys formy sportowej drużyny z al. Piłsudskiego obnażył jaskrawo przegrany 0:1 ostatni mecz sezonu ze Zniczem wobec prawie 9-tysięcznej publiczności. Była to zarazem dziewiąta porażka Widzewa w tym sezonie oraz pierwsze w historii zwycięstwo drużyny z Pruszkowa w Łodzi.

Patryk Wolański – 2. Powrócił do bramki na skutek kary za czerwoną kartkę, jaką ujrzał Wojciech Pawłowski w poprzedniej kolejce w Rzeszowie. Dla Patryka było to siódme drugoligowe spotkanie w tym sezonie, ale pierwsze w tym roku. Marzyło mu się „zero z tyłu”. Gol strzelony z bliska przez Patryka Czarnowskiego przekreślił te plany.

Łukasz Turzyniecki – 2. To trzeci pełny mecz ligowy Łukasza w tym sezonie w Widzewie. Dwa poprzednie (w Wejherowie i Boguchwale) były wygrane. Teraz spotkanie zakończyło się porażką i to w Łodzi. W odróżnieniu od pauzującego za kartki Kosakiewicza lepiej spisywał się w obronie, ale gorzej w ofensywie.
        
Sebastian Rudol – 1.  Ponosi największą odpowiedzialność za utratę gola, bo goście przeprowadzili szybki, skuteczny kontratak, po stracie piłki na połowie gospodarzy przez tego stopera łodzian. W ostatniej groźnej akcji meczu mógł przynajmniej wyrównać, lecz strzelił wprost w bramkarza.
           
Daniel Tanżyna  – 2. Po bolesnym stłuczeniu głowy zakończonym wizytą w rzeszowskim szpitalu można było się obawiać o sobotni występ. Potwierdził, że jest „twardzielem” i nawet wielokrotnie główkował. W sytuacji niekorzystnego wyniku trener nie pierwszy raz kierował do ataku tego obrońcę, licząc na wygranie walki przy dośrodkowaniach. Tak było choćby w Siedlcach. Tuż przed końcem meczu po strzale głową Tanżyny mogło być 1:1.
  
Kornel Kordas – 1. To był 23. występ drugoligowy wypożyczonego młodzieżowca w Widzewie. O tyle inny od poprzednich, że egzekwował kilka kornerów z lewej strony, które były w zasadzie wprowadzeniem piłki do gry i nie stanowiły zagrożenia.

Mateusz Możdżeń – 1. Gdyby w 18. minucie wykorzystał wyborną sytuację do zdobycia prowadzenia, to mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej. Zmieniony został jako pierwszy, co nie było zaskoczeniem, bo spisywał się nadal słabo. 

Bartłomiej Poczobut – 1. To drugi z rzędu sezon, który ten destrukcyjny pomocnik kończy porażką przed własną publicznością. W poprzednich rozgrywkach tak było przy Bukowej w przegranej katowiczan z Bytovią, a teraz przy Piłsudskiego porażką ze Zniczem. Po udanym meczu ze Stalówką w dwóch kolejnych spotkaniach zmieniony po godzinie.

Henrik Ojamaa – 1. Przyznaję, że sam liczyłem na to, że będzie w stanie choć w niektórych meczach zastąpić kontuzjowanego Przemysława Kitę. W końcówce sezonu Estończyk był zupełnie zagubiony. 

Adam Radwański – 2. Kiedy w 20. min strzelił zza pola karnego obok słupka wydawało się, że będzie starał skopiować swój wyczyn z Pruszkowa, gdy „odczarował” bramkę Piotra Misztala zdobywając prowadzenie w 41 minucie i łodzianie wygrali tam aż 6:0. Teraz takich prób nie ponowił nie tylko Radwański. Wyjątkiem był strzał w mur z wolnego Robaka z 20 metrów w 57 minucie.
  
Konrad Gutowski – 2. Jeden z nielicznych zawodników  gospodarzy, który próbował rozerwać rygiel obronny gości odważnym rajdem, dryblingiem, szybkim zagraniem. W 55. min za faul na szarżującym młodzieżowcu żółtą kartką został ukarany Słowak Peter Drobnak, a łodzianie wykonywali wolnego prawie z linii pola karnego przy linii końcowej.

Marcin Robak – 2. Do końca kapitan RTS próbował zmobilizować kolegów do walki. Nie był to dzień wicelidera strzelców II ligi. Tylko w ostatnim kwadransie Robak miał 3 okazje bramkowe w 75, 82 i 85 min. Przy pierwszej z nich po strzale głową Marcina piłkę wybił stojący na linii bramkowej kapitan gości Maciej Machalski.

Rafał Wolsztyński - 2. W tym roku strzelił tylko 3 gole. Wszystkie w meczu w Polkowicach, gdzie zaliczył pełne spotkanie. Obserwując reakcję widowni i słabą grę wyjściowej jedenastki nerwowość udzieliła się także zmiennikom Widzewa. Może dlatego Rafał zaprzepaścił dogodną sytuację do zdobycia wyrównania w 62 min, strzelając nad poprzeczką.

Marcel Gąsior – 1. Zmienił Poczobuta. Przez prawie pół godziny był jedynym pomocnikiem destrukcyjnym, ale miał ułatwione zadanie, bo goście zrezygnowali z kontrataków i nastawili się na obronę prowadzenia. Żaden z piłkarzy drugiej linii nie wykreował szybkiego prostopadłego podania, które mogłoby zaskoczyć blok defensywny gości.
 
Daniel Mąka – 1. Ostatni piłkarz RTS ukarany żółtą kartką w tym sezonie. I to nie za faul, a za symulowanie przewinienia rywala. Od tak doświadczonego zawodnika oczekiwano, że przez ponad 20 minut w końcówce wypracuje jakąś klarowną okazję kolegom albo sam zmieni wynik. Daremnie. Dominowały nadal dośrodkowania „na Robaka” czytelne dla obrońców i rutynowanego bramkarza rywali.
 
Robert Prochownik – niesklasyfikowany. Grał zbyt krótko. Też starał się dryblować. To szósty występ w II lidze tego nastolatka. Jego silny strzał w 83 min. sprawił problemy bramkarzowi gości.

Bogusław Kukuć