REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Kiedy w ekipie RTS minie szok po wpadce z Zagłębiem?
 
Wtorek, 6. kwietnia 2021, godz. 12:23

Kiedy po trzech z rzędu zwycięstwach, bez straconego gola,  ekipa RTS zaczęła skutecznie gonić czołówkę Fortuna I ligi, jeden z czytelników we wpisie do „Widzewiaka” zapytał mnie dlaczego jestem takim pesymistą, inny argumentował, że Widzew ma duże szanse nawet na zajęcie lokaty zapewniającej powrót do ekstraklasy bez baraży.

Po pierwszej wiosennej przegranej w Sosnowcu uaktywniła się rzesza kibiców załamanych kompromitującą porażką aż 0:3 z Zagłębiem. Oni mają krańcowo odmienne zdanie, łącznie z „rozpędzeniem darmozjadów” i koniecznością zmian w legendarnym klubie nie tylko w kadrze zawodników. Jak widać huśtawka nastrojów jest potężna.
REKLAMA


Śledząc pilnie od dziesięcioleci wydarzenia piłkarskie uważam, że zawód dziennikarza sportowego jest działalnością, w której powinno się godzić stanowiska przeciwstawnych grup, korygować czasem krańcowo różne poglądy. Kiedy drużyna odnosi nawet rewelacyjne sukcesy nie powinno się przesadzać z pochwałami i zmieniać w klakiera. Kiedy jest w kryzysie, nie warto jej dobijać i odbierać szans rehabilitacji.

Już kilka tegorocznych kolejek na zapleczu ekstraklasy wykazało, że kilka klubów potrafiło zakończyć efektownie czas słabości. Najbardziej widowiskowo Sandecja pod wodzą trenera Dariusza Dudka. Ale także Radomiak, który po przegranej w Radomiu 1:2 z Chrobrym, wyłącznie wygrywa do zera (z Jastrzębiem  2:0, z  Łęczną 3:0, w Legnicy 1:0). Tychy pozostają w grze po porażce w Nowym Sączu oraz remisach z GKS Bełchatów i Resovią, bo przecież komplet 6 punktów w dwumeczu z Arką (2:0 i teraz 1:0) jest wymowny. Kamil Kiereś też miał problemy (0:1 u siebie z Koroną i 0:3 w Radomiu), ale potrafił zmobilizować górników z lubelskiego i po 3:0 z Chrobrym jest nadal wiceliderem. Ciekawe jak zaprezentuje się lider z Niecieczy, który zaczął rundę poniżej oczekiwań (tracąc gole w każdym meczu z zagrożonymi spadkiem), a teraz PZPN przełożył Bruk Betowi dwa mecze.

Jak widać zdolność przełamywania kryzysów, minimalizacji skutków niepowodzeń, nie jest czymś wyjątkowym. Nawet w ścisłej czołówce. Dlatego piątkowy mecz, w którym Widzew podejmuje przy al. Piłsudskiego Puszczę, staje się tak ważny.  Udany rewanż za jesienną porażkę 0:1 w Niepołomicach pozwoli kibicom gospodarzy zapomnieć o zepsutej Wielkanocy po sobotniej wpadce w Sosnowcu. 

Czy po 24. kolejce ekipa RTS utrzyma pozycję lidera wiosny, bo przecież mimo wpadki w Sosnowcu, łódzki beniaminek zdobył 15 punktów, czyli najwięcej w tegorocznych meczach pierwszoligowych. Tyle, że wywalczył je w 8 spotkaniach (dwóch zaległych oraz sześciu rozegranych zgodnie z terminarzem). Tylko punkt mniej od Widzewa mają: jedyny zespół bez tegorocznej porażki, czyli Sandecja (w 6 meczach) oraz GKS Tychy (w 7 meczach).
 
PZPN już ustalił terminy zaległych trzech meczów pierwszej ligi. W środę, 14 kwietnia, zagrają: o godz. 13 Puszcza w Niepołomicach z Radomiakiem (zaległy z 21. kolejki) oraz o godz. 19 Bruk Bet w Niecieczy z Koroną (zaległy z 23. kolejki). W środę, 21 kwietnia, o godz. 18 Arka w Gdyni z Bruk Betem (zaległy z 22 kolejki). Po tych spotkaniach porównania tegorocznych dokonań pierwszoligowców będą bardziej obiektywne.

Natomiast już 7 kwietnia o godz. 17.30 pierwszoligowcy Arki rozegrają w Gdyni pierwszy półfinał Pucharu Polski z Piastem Gliwice. W drugiej parze półfinałowej 14 kwietnia broniąca trofeum Cracovia będzie podejmowała Raków Częstochowa. Finał rozegrany zostanie 2 maja na Arenie Lublin.

Bogusław Kukuć