REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Zmagania pierwszoligowców w cieniu meczu lidera w Radomiu
 
Środa, 7. kwietnia 2021, godz. 09:45

Kilka poprzednich kolejek Fortuna I ligi kończyły mecze ekipy RTS. Tym razem pierwsze i zarazem jedyne piątkowe spotkanie rozegrane zostanie w Łodzi, gdzie o godz. 17.40 w tzw. telewizyjnym meczu Widzew (34 pkt) podejmował będzie Puszczę Niepołomice (32 pkt). Ten mecz spotkanie zapowiemy oddzielnie.

Emocji można się spodziewać zwłaszcza w pierwszym sobotnim meczu lidera w Radomiu Radomiak (40 pkt) – Bruk Bet (47 pkt). To spotkanie będzie także transmitowane w Polsacie Sport. Obydwa zespoły pretendentów do ekstraklasy wystartowały wiosną słabiej niż oczekiwano. Przy tym z tygodniowego rytmu meczowego wybiły je także decyzje PZPN: Radomiak ma przełożony mecz w Niepołomicach (na 14 kwietnia), a Bruk Bet dwa spotkania (z Koroną w Niecieczy na 14 kwietnia oraz z Arką w Gdyni na 21 kwietnia). Pierwszy mocno stanął na nogi Radomiak. Drużyna trenera Dariusza Banasika odniosła trzy z rzędu zwycięstwa do zera i objęła prowadzenie z klasyfikacji drużyn bez straconego gola (aż 12, wyprzedzając właśnie Bruk Bet o jeden taki mecz). Jesienią w Niecieczy lider wygrał 3:2, ale rywale strzelili pierwszego i ostatniego gola. W poprzednim  sezonie Radomiak zwyciężył 1:0 i zremisował 1:1.
REKLAMA


W Rzeszowie Resovia (18 pkt) podejmować będzie ŁKS (43 pkt). Broniący się przed spadkiem beniaminek dzielnie punktuje na boisku, na które narzekają wszyscy goście. Do tego na tym stadionie padają rekordy strzałów w słupki i poprzeczki. Wiosną gospodarze przegrali tam tylko raz (z Łęczną 0:2), a porażki 1:3 doznał m.in. lider z Niecieczy. Obie drużyny zagrają pod wodzą innych trenerów niż jesienią w Łodzi. Wtedy z Alei Unii rzeszowianie wyjechali rozgoryczeni nie tyle pechową przegraną 1:2, ile decyzjami arbitra o karnych, z których gole dla łodzian strzelił Hiszpan Antonio Dominguez w 40 i 84 min.

Po przegranej 0:1 w minionej kolejce w Łodzi z ŁKS (też po karnym Domingueza tuż przed końcem spotkania) trener GKS Bełchatów (16 pkt) Marcin Węglewski stwierdził, że jego młody zespół wyczerpał już limit porażek. W sobotę będzie przy Sportowej gospodarzem meczu ze Stomilem (23 pkt), który wiosną stracił już 13 goli (ostatnio w Olsztynie przegrał z Sandecją aż 0:5). Miało to smutny finał dla trenera Adama Majewskiego, z którym rozwiązano umowę. Zastąpił go asystent Piotr Klepczarek. Jesienią ze stolicy Warmii bełchatowianie wrócili z punktem po bezbramkowym remisie, ale w poprzedni sezonie dwukrotnie pokonali olsztynian 3:0 i 1:0. Czyżby po 11 kolejnych meczach bez wygranej zamykający tabelę wreszcie zwyciężyli?

Złą passę czterech porażek z rzędu chce przerwać GKS Jastrzębie (19 pkt), który znalazł się w strefie spadkowej. Ten fatalny serial kosztował posadę Pawła Ścieburę. Najmłodszego trenera I ligi zastąpił Łukasz Włodarek (brat bliźniak Tomasza Włodarka, który jest od lata 2019 roku w sztabie szkoleniowym RTS).  GKS podejmował będzie Łęczną (44 pkt). Jesienią wicelider wygrał 2:1, ale męczył się okrutnie. Adrian Cierpka zdobył  decydującego gola w doliczonym czasie gry, tuż po tym jak Paweł Wojciechowski nie strzelił karnego.

Jedynym meczem 24. kolejki, w którym zagrają zwycięzcy sprzed tygodnia będzie spotkanie w Nowym Sączu Sandecji (27 pkt) z Zagłębiem (19 pkt). Obie drużyny wręcz ośmieszyły rywali wygrywając wysoko bez straty gola: Sandecja ze Stomilem w Olsztynie 5:0, a Zagłębie w Sosnowcu z Widzewem 3:0. Aż się nie chce wierzyć, że gospodarze sobotniego meczu zajmują dopiero trzynastą lokatę, a goście są aż na piętnastym miejscu i mają tylko 3 punkty więcej od zamykających tabelę bełchatowian.  Niby faworytem jest Sandecja, czyli jedyny niepokonany zespół tej wiosny. Lecz jesienią wygrało 3:0 Zagłębie, które w poprzednim sezonie zremisowało 1:1 i zwyciężyło 3:1. Aby było śmieszniej: Dariusz Dudek trenował wcześniej dwukrotnie Zagłębie, a Kazimierz Moskal prowadził Sandecję jeszcze wiosną 2018 roku.

W poprzedniej kolejce PZPN przełożył mecz Korony (29 pkt) z powodu zakażenia koronawirusem w ekipie kielczan. W sobotę na Suzuki Arena klub z Kielc wraca do gry w spotkaniu z GKS Tychy (41 pkt). W trzech meczach pod wodzą Kamila Kuzery gospodarze zdobyli aż 7 punktów bez straty gola, potwierdzając aspiracje do gry w barażach. Jesienią w Tychach spadkowicze z ekstraklasy wygrali 1:0. Drużyna trenera Artura Derbina może mieć problemy z utrzymaniem czwartej lokaty.

W niedzielę w Gdyni Arka (35 pkt) zagra z Odrą (32 pkt), z którą zremisowała w Opolu 0:0. Gospodarze mogą być zmęczeni środowym meczem półfinałowym Pucharu Polski z Piastem Gliwice. Mimo tego spadkowicze z ekstraklasy są faworytem.

Miedź (32 pkt) nie zmęczy się podróżą na mecz z Chrobrym (29 pkt), bo Legnicę od Głogowa dzielą tylko 63 kilometry. To konfrontacja sąsiadów, którzy w minionej kolejce przegrali swoje spotkania i jest zagrożenie, że plany barażowe obu klubów z Dolnego Śląska trzeba odłożyć na kolejny sezon. Jesienią w Legnicy był remis 2:2, a w poprzednim sezonie dwukrotnie wygrała Miedź 2:0 i 2:1.

Program 24. kolejki Fortuna I ligi:
Widzew – Puszcza Niepołomice
piątek, 9 kwietnia, godz. 17:40
Radomiak – Bruk Bet Nieciecza
sobota, 10 kwietnia, godz. 12.40
Resovia – ŁKS 
sobota, 10 kwietnia, godz. 15:00                                                                           
GKS Bełchatów – Stomil Olsztyn            
sobota, 10 kwietnia, godz. 16:00
GKS Jastrzębie – Górnik Łęczna
sobota, 10 kwietna, godz. 16:00
Sandecja – Zagłębie Sosnowiec
sobota, 10 kwietnia, godz. 16:00
Korona Kielce – GKS Tychy  
sobota, 10 kwietnia, godz. 17:00                                                                 
Arka Gdynia – Odra Opole
sobota, 11 kwietnia, godz. 12:40
Chrobry Głogów – Miedź Legnica 
niedziela, 11 kwietnia, godz. 12:40
 

Bogusław Kukuć