REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Dla widzewskiego lidera trzynasta kolejka nie była pechowa
 
Niedziela, 17. października 2021, godz. 15:17

Do zakończenia trzynastej kolejki Fortuna I ligi pozostał jeszcze poniedziałkowy mecz w Olsztynie Stomil – GKS Tychy. Wynik tego spotkania ma poważny wpływ na sytuację zarówno w czołówce tabeli, jak i strefie spadkowej. Lecz chyba nie na tyle, by przeszkodzić w skomentowaniu układu sił tuż przed finiszem rundy jesiennej na zapleczu ekstraklasy.

Zacznijmy od krzepiących wieści dla sympatyków najbardziej utytułowanego pierwszoligowca. Widzew dogonił Koronę i objął prowadzenie w tabeli dopiero w dziesiątej kolejce lepszym bilansem bramkowym. Dziś przewaga ekipy RTS nad wiceliderem wynosi aż 7 punktów. Wygląda zatem, że drużyna trenera Janusza Niedźwiedzia będzie mistrzem półmetka rozgrywek. Ma najwięcej zwycięstw (10), najmniej porażek (1) i jest najbardziej bramkostrzelna (27 goli).
REKLAMA


W piątkowym kieleckim meczu „na szczycie”, zakończonym wygraną łodzian 1:0, z jednej strony goście niszczyli mit „pechowej trzynastki”, a z drugiej odkurzyli porzekadło  „szczęście sprzyja lepszym”. Nie sprawdziły się zatem buńczuczne przedmeczowe zapowiedzi trenera gospodarzy Dominika Nowaka, który twierdził, że zna słabe punkty defensywy Widzewa, a „zapomniał” o cudem wygranych kilku wcześniejszych meczach swojej drużyny. Teraz razem z dyrektorem sportowym Pawłem Golańskim powinni się starać, jak zakończyć passę już pięciu spotkań bez ligowej wygranej. Ci byli łodzianie niech raczej ułatwiają pracę Darii Wallenberg, ładnej dyrektorce marketingu i komunikacji Korony.

Z pozostałych wydarzeń minionego weekendu znaczący wpływ na układ sił czołówki tabeli miała już trzecia porażka wobec własnej publiczności w Bielsku-Białej spadkowicza z ekstraklasy Podbeskidzia w meczu z Sandecją 0:1 (po golu Tomasza Boczka w 42 minucie). Goście odnieśli już siódme zwycięstwo poza Nowym Sączem !!! Tym razem drużyna Dariusza Dudka z całą bezwzględnością wykorzystała grę z przewagą zawodnika już od 20 minuty. Łódzki sędzia Paweł Pskit wykluczył wtedy za drugą żółtą kartkę Michała Janotę.

W jedynym niedzielnym meczu przy Alei Unii w Łodzi grały zespoły, które nie kryją rozczarowania po poprzednim sezonie, gdy przegrały baraże o powrót do ekstraklasy. Lepiej zaczęła Arka, ale z czasem inicjatywę przejął ŁKS. Wynik otworzył widowiskowy gol w 35. minucie Macieja Radaszkiewicza, który w trzecim pierwszoligowym występie w tym sezonie zdobył drugą bramkę (wcześniej z Sandecją przesądził o wygranej 1:0 w ostatniej minucie). Przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć na 2:0, ale w 40.minucie Hiszpan Dominguez nie wykorzystał karnego (piłka odbiła się od słupka). Jedenastkę podyktowano po analizie VAR.

W drugiej połowie dominowali goście, zwłaszcza podczas gry z przewagą zawodnika, po usunięciu z boiska Dąbrowskiego  i w sześciu minutach doliczonego czasu gry. Najbliżej wyrównania był 19-letni Mateusz Stępień, po którego strzale z bliska piłka uderzyła w poprzeczkę.  Skończyło się wygraną ŁKS 1:0.  Arka ma już 5 porażek, czyli tyle, ile przedostatni w tabeli Górnik, z którym zresztą przegrała 1:2 w Polkowicach. Rodzina Kołakowskich (właścicieli klubu) liczyła na rehabilitację po nieudanym poprzednim sezonie.

Żółte kartki: Dąbrowski, Pirulo, Kozioł, Monsalve – Milewski, Bednarski, Czubak. Czerwona kartka: Dąbrowski (74, za drugą żółtą). Drużyna ŁKS, którą Widzew będzie podejmował w niedzielę o godz.18 w czternastej kolejce, grała z Arką w składzie: Kozioł – Bąkowicz (86, Ibe-Torti), Dąbrowski, Koprowski, Klimczak – Rozwandowicz, Dominguez (76, Monsalve), Ryygard (71, Tosik) – Pirulo, Radaszkiewicz (85, Szeliga), Wolski (46, Ricardinho).  

W Rzeszowie podbudowana wygraną w Sosnowcu Resovia zaskakująco łatwo ograła Chrobrego 3:0. Pierwszego gola strzelił głową w 22 minucie Mavroudis Bougaidis (grecki obrońca zaliczył już drugiego samobója; pierwszego przy Piłsudskiego z Widzewem). Pozostałe bramki zdobyli: Marek Mróz w 42 i Aleksander Komor w 69 minucie.

Po raz pierwszy w Niepołomicach zwyciężyła Puszcza. Też bez problemów pokonała Odrę Opole 3:0 (Rafał Boguski 17, Grzegorz Aftyka 45, Konrad Stępień 58 min). Drugi z rzędu mecz przegrało Zagłębie pod wodzą trenera Artura Skowronka. Sosnowiczanie ulegli w Legnicy Miedzi aż 0:4 (Damian Tront 11, Patryk Makuch 21, Maxime Dominguez 65, Michał Bednarski 89 min).

GKS Jastrzębie opuścił ostatnią lokatę w tabeli wygrywając u siebie z Górnikiem Polkowice 3:1. „Ojcem” sukcesu był Daniel Rumin, który strzelił wszystkie gole dla gospodarzy w 10, 12 oraz 59 minucie. Honorowe trafienie dla beniaminka odnotował 20-letni pomocnik Jakub Sypek w 58 minucie. Gospodarzom ułatwił zadanie stoper gości Marcin Biernat, który w 42 minucie został ukarany czerwoną kartką.

Po raz kolejny Skra, grała jako gospodarz poza Częstochową. Tym razem w meczu beniaminków na stadionie przy Bukowej w Katowicach zremisowała bezbramkowo z Gieksą.

Bogusław Kukuć